1.+geneza+powstania+firmy2.+kancelaria+prawnicza3.+consulting4.+lobbing5.+nieruchomosci6.+koncepcja+pa%F1stwa7.+aforyzmy
                                                                                                                                                                                                                           


Rozdział: I kIIpII kIIpIII kIIpIV kIIpV kIIpVI  


100% Zadośćuczynienie zamiast dotychczasowej odsiadki(za pieniądze pokrzywdzonego - podatnika). Czy można w ten sposób wytłumaczyć mechaniczny i często bezduszny sposób działania sędziów i prokuratorów?
Ustawa Kodeks Karny wymierzając obecnie w zalgorytmizowany i zautomatyzowany sposób karę:
tyle za to, a tyle za to, stwarza jedynie iluzję wymierzania sprawiedliwości. Sędziowie i prokuratorzy zaś ten sposób wymierzania sprawiedliwości tłumaczą obowiązującymi ich sztywno przepisami.
Krzywda bowiem doznana przez pokrzywdzonego i szkoda spowodowana przestępstwem bywa niejednokrotnie tak duża, że rujnuje życie pokrzywdzonemu, pozbawiając go albo całego, albo znacznej części jego majątku, zdrowia, lub bliskich członków jego rodziny (zabójstwo). KK i KPK, w którym określone są reguły stosowania przepisów KK, w obecnym brzmieniu gwałcą prawa pokrzywdzonego, głównie przez automatyczne, odhumanizowane i bezduszne stosowanie algorytmów, z których skonstruowano KK – zaznaczmy, już bardzo dawno temu. W ten sam sposób należy oceniać pracę sędziów i prokuratorów. Wątpliwą, bowiem satysfakcję może mieć pokrzywdzony ze skazania sprawcy nawet na kilkunastoletnie więzienie, jeśli jego życie zostało zrujnowane, a wyrok, oprócz zemsty nie może mu zadośćuczynić za poniesione szkody. Sprawca, jeśli uda się go w ogóle schwytać, wpada w machinę wymiaru sprawiedliwości i od tego czasu kontakt bezpośredni pokrzywdzonego z nim jest znikomy. Gdyby absolutnie wszystkie działania wymiaru sprawiedliwości zmierzały jedynie do zadośćuczynienia żądaniom pokrzywdzonego, określonym przez ramy obowiązującego prawa, może udałoby się ten cel osiągnąć. A w ten sposób cele ogólnospołeczne również zostałyby osiągnięte. A tymczasem środki i instrumenty prawne stały się celem służącym nie obywatelom, lecz Wymiarowi Sprawiedliwości, pokrzywdzonemu pozostawiając, po zakończonej rozprawie karnej, pozwanie sprawcy przed Sąd Cywilny. Dla zbyt wielu obywateli związane jest to z ponoszeniem nadmiernie wysokich kosztów postępowania i zastępstwa procesowego. A ponadto w oczywisty sposób pozbawione zostaje wszelkiego sensu, jeśli sprawca jest bez majątku. Tak jest zazwyczaj. Przestępcy przewidując, że mogą zostać złapani, ukrywają majątek, zapisując go bliskim i rodzinie.
Ergo.
Często pojawiający się w ustach sędziów pogląd przed samym zakończeniem rozpraw karnych, że pokrzywdzonemu pozostaje droga cywilna, to zwykły eufemizm.
Faktycznie ta droga jest tylko formalną możliwością, którą w praktyce zazwyczaj nie opłaca się iść, nie licząc wyjątków.

komplikowane procedury –służą ludziom czy …? Ale przecież prawo cywilne jest prawem materialnym. Jego celem nie jest zmuszanie obywateli do przechodzenia przez procedury (kpc lub kpk) drogą zareklamowaną przez sąd, a wymyśloną przez wyalienowanych z życia twórców ustaw, nie potrafiących zagwarantować osiągnięcia celu materialnego. Jest nim zadośćuczynienie. W tym wypadku przecież procedura cywilna została stworzona po to, aby służyć realizacji tylko i wyłącznie tego celu.
Zatem więc wynikająca z doktryny podwójna droga: najpierw karna, później cywilna zaprzecza fundamentalnym założeniom określonym w obydwu kodeksach (KK i KC) z powodu takich patologii prawa jak:
reifikacja przepisów postępowania, które zamiast być niepodważalnym instrumentem prawa materialnego stały się celem
alienacja przepisów prawa materialnego, które normuje i sankcjonuje stan materialny fundamentalnych spraw, praw i interesów większości obywateli i państwa niezgodnie z ich interesami, a często nawet wbrew tym interesom.
Przepisy rozdziału ……KPK uprawniające pokrzywdzonego do wniesienia powództwa cywilnego w postępowaniu karnym, co prawda polepszają nieco sytuację, ale wciąż obciążają pokrzywdzonego kosztami postępowania, które są nie do odzyskania w wypadku nie posiadania majątku przez sprawcę.
Poza tym karę, jako sankcję nie zmienioną od zarania, przez to mocno archaiczną i nie korespondującą z oczekiwaniami pokrzywdzonych, ustawodawca narzuca nie wykształconemu prawnie społeczeństwu, wydaje się nie w pełni świadomie, a prawdopodobnie z rozpędu. Tymczasem organ ustawodawczy nie może tracić czujności. Sejm szczególnie winien dbać i zabiegać o zgodność ustaw z duchem czasu, w którym zostają uchwalone. W innym wypadku działalność Sejmu stanie się jedną wielką pomyłką.
Pokrzywdzony przecież po wyroku sądowym spodziewa się materialnego efektu, pragnąc zadośćuczynienia.
A dostaje co? Najwyżej zemstę i to nie pełną. Zwalnianie skazanych po połowie odbytej kary, dzięki uzyskaniu przez nich referencji od systemu penitencjarnego jest chore i podważa fundamentalnie zaufanie obywateli do całego wymiaru sprawiedliwości.
Ogromna większość problemów trapiących dzisiejszy wymiar sprawiedliwości rozwiązana zostanie uchwaleniem KCK i KPCK. W praktyce powstaną one z połączenia KC z KK przez usunięcie większości przepisów KK i połączenie KPC z KPK.





geneza+powstania+firmykancelaria+prawniczaconsultinglobbingnieruchomoscikoncepcja+pa%F1stwaaforyzmy