1.+geneza+powstania+firmy2.+kancelaria+prawnicza3.+consulting4.+lobbing5.+nieruchomosci6.+koncepcja+pa%F1stwa7.+aforyzmy
                                                                                                                                                                                                                           


Rozdział: I kIIIpII kIIIpIII kIIIpIV kIIIpV kIIIpVI kIIIpVII kIIIpVIII kIIIpIX kIIIpI kIIIpII kIIIpIII  






aństwo Polskie – organa jego władzy ustawodawczej, wykonawczej i  sądowniczej oraz urzędnicy zarządzający i gospodarujący jego dobrami i zasobami nie tylko kompromitują to państwo, ale sposobem sprawowania władzy zwiastują wkrótce rewoltę społeczną. Polska nie po raz pierwszy marnotrawi i niweczy wysiłki oraz zdobycze cywilizacyjne wielu pokoleń Polaków.
Choć tak być nie powinno, to ekonomiści a nie prawnicy odgrywają najważniejszą rolę w naszym państwie, a za najważniejszą ustawę uważa się ustawę budżetową. Powstaje ona z inicjatywy rządu i później przez rząd jest wykonywana. Uchwalana jest przez sejm, a nadzór nad jej wykonywaniem kontrolują sądy, prokuratury i inne instytucje nadzorcze i kontrolne państwa. Począwszy od projektu ustawy budżetowej, aż po absolutorium udzielane rządowi, czyli od narodzin - przez całe życie ustawy - aż po koniec bytu prawnego bez wyjątku każdej ustawy - w tworzenie planu budżetu, w jego uchwalenie, w wykonanie lub choćby w nadzór nad jego wykonaniem są zaangażowane niemal wszystkie organa państwa.
Jak więc można wytłumaczyć permanentny deficyt budżetu Państwa Polskiego, gdy na sukces w zachowaniu dyscypliny budżetowej pracują wszystkie organy państwa?
Gdyby współczesny szef wielkiej korporacji gospodarował ogromnymi zasobami ludzkimi i pieniężnymi swojej korporacji, w sposób jak to robi Państwo Polskie, to nie tylko natychmiast uznano by go za kompletnego bankruta, ale także za kompletnego ignoranta, który odsunięty zostałby od wszelkiej władzy na resztę życia, albowiem człowiek taki zagrażałby obrotowi prawnemu i gospodarczemu jako takiemu. Jego styl gospodarowania godziłby także w podstawy bytu instytucji. Mimo że budżet Państwa Polskiego można porównać z budżetami potężnych, zachodnich korporacji, zarządzany jest w sposób nie akceptowalny w żadnej komercyjnej firmie, co wcale nie przeszkadza polskim władzom.
Czy więc Państwo Polskie-rządzone przez kolesiów, oligarchów i arystokratów partyjnych zmieniających się co 4 lata wraz z wyborami, chce być wciąż stajnią Augiasza, czy zdecyduje się na kąpiel w strumieniu zimnej wody?



ie rozwiązuje wcale problemu nieustanne asystowanie politykom przez media. Pozornie skuteczny, agresywny i natrętny ich nadzór, nic nie pomaga. Jedynym wymiernym efektem prowadzonych przez media działań są ich ofiary. Rekrutują się oni zazwyczaj z pierwszoligowych polityków, którzy systematycznie jak w kole fortuny, pojawiają się i odchodzą, zmuszani do opuszczania sceny politycznej z powodu afer odkrywanych przez te media. Jednak politycy odrzuceni lub odstawieni na boczny tor szybko zostają zastąpieni przez kolejne kanalie. A choć niejednokrotnie materiały dziennikarskie są doskonale opracowane, to są zazwyczaj jedynie monografiami indywidualnych przypadków i brakuje im szerszej perspektywy oraz reprezentatywności w stopniu wystarczającym do naprawienia całego systemu. A każda polityczna kanalia dobrze wygląda i robi dobre wrażenie na początku. Po kolejnych, gorących, publicznych debatach inspirowanych aferami finansowymi i politycznymi oraz różnymi inicjatywami strażników moralności i praworządności, którymi pozostały już tylko - największe dziennikarskie autorytety i najlepsi dziennikarscy detektywi - całe Państwo Polskie z dziennikarzami na czele rodzi się na nowo, jakby liście wiosną, nie tylko nic nie wiedząc o identycznych lub podobnych zdarzeniach z lat poprzednich, ale nie potrafiąc nawet wyciągać systemowych wniosków ze skrupulatnie opisanych przez samych siebie patologii lub przestępczych mechanizmów, często odkrytych zaledwie dzień wcześniej. Innym zaś razem to samo Państwo Polskie i ci sami dziennikarze mają doskonałą pamięć. Potrafią odtworzyć okoliczności, a nawet dotrzeć do oryginalnych dokumentów zarówno sprzed kilkudziesięciu lat jak i kilku miesięcy. Wystarcza im to niejednokrotnie, żeby ocalić albo całkowicie pogrążyć przeznaczonego na odstrzał polityka lub inną dowolnie wybraną osobę (publiczną albo niepubliczną). Politycy są brudni w swych intencjach, a dziennikarze nieskazitelnie uczciwi. Brzydzą się, bowiem na przykład wykańczaniem osób i firm za pieniądze lub na czyjeś zlecenie.



ak jednak można wytłumaczyć masowy i doskonale zorganizowany przepływ do mediów, niejednokrotnie wprost od służb specjalnych, niemal każdej istotnej informacji?
Nierzadko do rąk dziennikarzy trafiają nie kopie, lecz oryginalne dokumenty.
Czy jest to rzeczywista niemoc, czy też obywatele, rząd, sejm, sądy, politycy, prokuratorzy, kontrolerzy, dziennikarze, urzędnicy, etc... to może grupa zwykłych głupców tworząca razem Państwo Polskie?
A może to śmietanka towarzyska, na co dzień doskonale ze sobą współpracująca i wspólnie zarabiająca pieniądze oraz adorująca się w mediach i na forum publicznym, a jedynie czysto oficjalnie występująca pod płaszczykiem antagonizmu i opozycyjności z powodu różnic w sympatiach lub przynależności partyjnej.
Może Polacy nie są, więc głupcami, a mają tylko wielowiekowy, zły zwyczaj lania wody i to mętnej. Wszyscy, bowiem wiemy, że w takiej właśnie wodzie najlepiej się ryby łowi.
Czy czasem patologia społeczna, korupcja, oszustwa, bezkarne rozkradanie państwa lub instrumentalny wyzysk słabszych obywateli, nietrafione lub przepłacone inwestycje i przetargi publiczne, niegospodarność i wreszcie zorganizowane przez przedstawicieli władzy przestępstwa - te najbardziej niebezpieczne – nie stanowią hodowli pielęgnowanych przez nich samych, co najmniej od kilku wieków?
Czy selektywne wykrywanie przestępstw i ostentacyjna protekcja przestępców to sprzedajność samej tylko władzy? Czy także ma w tym swój udział ciche przyzwolenie mediów i dziennikarzy, którzy dokonują spektakularnych odkryć w zależności od dekoniunktury na takiego czy innego polityka lub ugrupowanie polityczne? Nie potrafiąc dojrzeć oczywistych problemów nie tylko przez rok, ale przez całe lata, jeśli żywot danego polityka lub biznesmena się jeszcze nie dokonał i da się z niego czerpać korzyści?
W tym szaleństwie jest chyba pewna metoda.


.
zięki tej metodzie z pewnością da się łatwo utrzymywać kontrolę nad elitą władzy lub biznesu. Zapewnia ona także możliwość usuwania, praktycznie niemal w każdej chwili, dowolnego, niewygodnego uczestnika gry polityczno-biznesowej. Najlepiej poprzez szczucie ofiary dziennikarzami, lub służbami państwowymi i specjalnymi (policja, prokuratura, ABW, WSI etc…), podatkowymi, celnymi itp. Wszyscy urzędnicy podlegają, z małymi wyjątkami, magii pieniądza, dzięki której można nimi doskonale manipulować.

Jeśli są tacy, co diagnozę powyższą już w tym momencie uważają za przejaw spiskowego podejścia do dziejów, to są nimi cisi zwolennicy kryminalnego w istocie swojej, państwa. Was pierwszych należy odsunąć od wszelkiej władzy, stanowisk i zaszczytów, albowiem to wy hamujecie rozwój społeczny i nie pozwalacie Państwu Polskiemu i Polakom, a obecnie Europie i Europejczykom iść do przodu. Jako autorzy tej koncepcji gotowi jesteśmy zaakceptować przyklejenie nam etykiety prymitywnych entuzjastów spiskowej teorii dziejów - choć wcale za takich się nie uważamy (z LPR lub Samoobroną niewiele mamy wspólnego), pod warunkiem wszakże, że apologeci kryminalnego Państwa Polskiego będą w stanie merytorycznie podważyć powyższą diagnozę i przedstawić się z imienia i z nazwiska.






geneza+powstania+firmykancelaria+prawniczaconsultinglobbingnieruchomoscikoncepcja+pa%F1stwaaforyzmy