1.+geneza+powstania+firmy2.+kancelaria+prawnicza3.+consulting4.+lobbing5.+nieruchomosci6.+koncepcja+pa%F1stwa7.+aforyzmy
                                                                                                                                                                                                                           


Rozdział: I kIIIpII kIIIpIII kIIIpIV kIIIpV kIIIpVI kIIIpVII kIIIpVIII kIIIpIX kIIIpI kIIIpII kIIIpIII  




zy dalej rozdmuchiwać funkcje socjalne państwa, których nadmiar doprowadził zachodnie demokracje do kryzysu? Czy też urynkowić kolejne sektory życia publicznego, obecnie wciąż będące domeną działania państwa – czytaj: kolesiów i zabrać im ich wpływy. Nie walczyć jak z dżumą, gdyż to najprawdopodobniej zakończyłoby się niepowodzeniem i dlatego naszym zdaniem w ogóle nie ma sensu tego podejmować.
Naturalnie nie na zasadzie całkowicie uwolnionego, dzikiego, XIX wiecznego kapitalizmu, lecz poprzez objęcie uwolnionego obrotu w najbardziej zagrożonych sferach życia politycznego, protekcją państwa. Na bardzo trudnym rynku, gdzie ciężko jest cokolwiek sprzedać, a co za tym idzie zarobić, protekcję państwa można sprowadzić jedynie do pomocy udzielonej przez państwo w zapewnieniu podatnikom obrotu, czyli sprzedaży ich pracy, usług, towarów i produktów. Rola państwa w sumie do tego winna się sprowadzać i mieć charakter regulacyjny.
Po zagwarantowaniu zamówień na usługi, produkty, towary lub pracę tych, którzy generują dochód i są płatnikami netto podatków (VAT-u, akcyzy etc..) powinno się wciągnąć do oficjalnego nurtu obrotu prawnego, gospodarczego i podatkowego tych, którzy wciąż pozostają w szarej strefie. Należy to zrobić bez napiętnowania ich i naznaczania społecznego, zważywszy że część dokonanego przez nich obrotu gospodarczego już obecnie wchodzi w skład oficjalnych obrotów. Można wykorzystać na przykład w inteligentny sposób narzędzie amnestii podatkowej tak, aby obywateli nie przyzwyczajać do sytuacji, w której można popełniać przestępstwa. Musiałby być to kontrakt, w którym remisja będzie potraktowana tak samo jak recydywa. Jeśli podatnicy złożą z własnej woli zeznania majątkowe w całkowicie otwarty i uczciwy sposób, należy im również zagwarantować te same prawa, które zagwarantowaliśmy podatnikom netto. Pod warunkiem wszakże, że będą musieli się zobowiązać do zagwarantowania wpływu podatków do budżetu w wysokości netto z tytułu dokonywanych przez nich obrotów w ściśle określonych kwotach. A zatem będzie to rodzaj kontraktu z państwem, uregulowanego przepisami ustawy o amnestii podatkowej oraz przepisami znowelizowanych ustaw o podatku VAT, dochodowym, akcyzowym etc..
Czy z powyższego wynika, że Państwo Polskie ma, jak za czasów komuny, skupować towary, produkty, usługi i pracę, aby następnie je centralnie dystrybuować, jak za czasów poprzedniego ustroju?
Gwarantowanie obrotów przez państwo uczestnikom gry gospodarczej będzie wyglądało zupełnie inaczej i nie będzie miało nic wspólnego z formacją gospodarczą PRL-u.


kładanie państwu obietnic przez znaczną część podmiotów gospodarczych i obywateli oraz deklaracji, że przyrost obrotów nastąpi u nich o określoną wartość, będzie niewątpliwie przypominało wróżenie z fusów. Ale tak właśnie postępuje obecnie Państwo Polskie, gdy zabiera się do konstruowania i planowania budżetu państwa na rok przyszły. Cena, jaką za to płacą obywatele, podmioty gospodarcze i samo państwo oraz za szacunki dokonywane na podstawie poślinionych palców, niedouczonych posłów jest tak samo gorzka.
W niniejszej koncepcji proponujemy skupić uwagę nie wyłącznie na tym ile w danym roku każdy z nas zarobi, bo zawsze są to pobożne życzenia, lecz na tym ile w danym roku wydamy!
To oznacza rewolucyjny zwrot w myśleniu każdego obywatela, podmiotu i samego państwa, polegający na tym, że obywatele będą musieli planować tak samo jak państwo, swoje budżety oraz przewidywać nie tylko wpływy, ale także wydatki. Obowiązek taki na początku da się narzucić tylko elicie, która wnosi do budżetu państwa podatki w wysokości netto. W praktyce, obowiązek ten przyjmą ochoczo na siebie tylko ci, którzy oczekiwać będą od państwa rekomendacji, gwarancji dobrego wykonania kontraktów, zamówień na ich pracę, usługi, towary lub produkty na rok przyszły oraz ubezpieczeń kontraktów na dogodnych warunkach.
Obecnie bilansu żąda się jedynie od spółek handlowych, ale i to dopiero po zakończeniu roku obrotowego. Państwo natomiast swoją najważniejszą ustawę budżetową sporządza przed rozpoczęciem roku obrotowego.
Czy więc obywatele i podmioty gospodarcze są gorsze od państwa?
Przecież dobrze wiemy, że na wpływy budżetowe składają się wpływy obywateli i podmiotów gospodarczych.
Czy nie powinniśmy wiec poddać obywateli i podmioty tym samym rygorom, co Państwa Polskiego? Nie na zasadzie kolejnego obowiązku im narzuconego, lecz na zasadzie pełnej dobrowolności, nakładając ten obowiązek tylko na tych, którzy oczekują rekomendacji od państwa dla ich biznes planów, czy też analiz feacibility study. Chcąc uzyskać pozytywną ocenę jakości ich działalności lub wydania im zaświadczeń, muszą przedstawić racjonalne deklaracje zapłaty podatków w określonej wysokości.
W planach budżetu Państwa i prognozach na rok przyszły powinny znaleźć się planowane wydatki, konieczne przychody, źródła przychodów oraz podatki w określonej wysokości z rożnych tytułów, a także szczegółowe dane o planowanych dostawcach i odbiorcach zakontraktowanych towarów, produktów, usług lub pracy.




to w imieniu państwa miałby czytać miliony indywidualnych budżetów, projektów finansowych i biznes planów i kto wnioski o otrzymanie zamówień miałby w imieniu państwa rozpatrywać?
Przedstawiona koncepcja nie jest nawrotem do gospodarki centralnie sterowanej i nie godzi w główny filar wolnorynkowej gospodarki, którym jest swoboda obrotu. Uczestnicy gry rynkowej będą wzajemnie obdarzać się zamówieniami i sami będą udzielać odpowiedzi na złożone im oferty. Udziału państwa nie będzie w tym żadnego, a co najwyżej może dotyczyć zamówień publicznych. Jednak, aby zamówienia i ich akceptacja nie były powietrzem, państwo i jego system instytucji finansowych środkami inżynierii finansowej i bankowej, musi uczynić pewnym obrót zainicjowany przez same podmioty. Jeśli Państwo Polskie nie chce sprowadzić rodzimych podmiotów do roli pariasów musi skonstatować, że nie ma kapitalizmu bez kapitału. Jeśli więc państwo jest biedne, niech uruchomi narzędzia inżynierii finansowej, zamówień, ubezpieczeń i gwarancji.
W ten oto sposób dokona się uwłaszczenia wszystkich tych obywateli, którzy chcąc płacić podatki. Po wdrożeniu tej koncepcji tak zwani solidni obywatele, pracownicy i pracodawcy będą mogli domagać się od Państwa Polskiego otrzymania takich ubezpieczeń i gwarancji dobrego wykonania od wyspecjalizowanych firm i instytucji, które udrożni system zamówień publicznych i komercyjnych i rozszerzy go na skalę całego kraju. W efekcie umożliwi to i zapewni obroty na masową skalę, czego rezultatem może być powszechny dobrobyt i gwarantowane wpływy do budżetu. Państwo Polskie będzie miało taki obowiązek, od kiedy niniejsza koncepcja ujrzała światło dzienne.

100 % pewności wpływów budżetowych. Powyższe rozwiązanie nie przeczy oczywiście możliwości dokonywania obrotów na całkowicie wolnym, to znaczy dzikim – wczesnokapitalistycznym rynku. Mając jednak w kieszeni pewną pulę zakontraktowanych dostaw, państwo trzyma w ręku zarówno wszystkich kupujących jak i wszystkich sprzedających. Pozwoli to mieć blisko 100% pewność wpływów do budżetu państwa, bo opiera się ona na pewności obrotu każdego z obywateli i wszystkich podmiotów. A to oznacza 100% pewność budżetu państwa. A więc pewność egzystencji państwa i obywateli.









geneza+powstania+firmykancelaria+prawniczaconsultinglobbingnieruchomoscikoncepcja+pa%F1stwaaforyzmy