1.+geneza+powstania+firmy2.+kancelaria+prawnicza3.+consulting4.+lobbing5.+nieruchomosci6.+koncepcja+pa%F1stwa7.+aforyzmy
                                                                                                                                                                                                                           


Rozdział: I kIIIpII kIIIpIII kIIIpIV kIIIpV kIIIpVI kIIIpVII kIIIpVIII kIIIpIX kIIIpI kIIIpII kIIIpIII  





onieczne jest uproszczenie ustaw podatkowych. Ustawy te od lat są redagowane albo przez kompletnych matołów, albo wręcz odwrotnie, przez sprytnych, zapobiegliwych i bardzo przewidujących urzędników.
Zastanówmy się, z jakiego powodu sięgają oni prawą ręką do lewego ucha nie inaczej aniżeli przez prawe kolano?
Czy ludzie tworzący tak paskudne prawo i odhumanizowane ustawy będą potrafili systemowo usunąć przyczynę korupcji?
Czy będą umieli wyeliminować stymulowane obecnie przez system, masowo i z premedytacją nie płacenie podatków, zawyżanie kosztów, wyłudzenia VAT-u etc….?
Ustawy podatkowe składają się z całej masy pokrętnych, a często sprzecznych ze sobą i niejasnych przepisów. Czytelne są one tylko dla wąskiej grupy społecznej albo elity ludzi naprawdę wykształconych, doskonale znających przepisy, albo byłych urzędników podatkowych, z których nieliczni znają przepisy, a większość posługuje się nimi na poziomie algorytmów. Ustawy podatkowe są w praktyce systemem pułapek, w które wcześniej czy później każdy z nas musi wpaść. Wystarczy dostać się w pole widzenia urzędnika a święty Boże nie pomoże. Na Urząd nie ma silnych. Tak jak Feliks Dzierżynski mawiał tak i Urząd dalej mawia: „dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf”. Dzieje się tak, dlatego że po cichu urzędnicy zakładają, że wszyscy, z małymi wyjątkami, kradną i nie płacą podatków. Dlatego tak sądzą, bo sami tworzą swoim protegowanym warunki do kradzieży doskonałej, a ponadto w większości ni w ząb nie rozumieją przepisów filozofii prawa i sami poruszają się w ich obrębie na poziomie algorytmów. Znajomości, łapówki lub załatwiactwo barterowe ułaskawia tylko nielicznych winnych. Trend w ustawodawstwie podatkowym tak za komuny jak i po roku 1989 nie zmienił się, a przepisy podatkowe są celowo i z premedytacją komplikowane przez urzędników.
Doskonale jest to widoczne w rozmowie z pierwszym lepszym urzędnikiem skarbowym, którego wprawia w przerażenie i zdenerwowanie dyskusja z każdym, kto dobrze zna prawo podatkowe. Z kolei, gdy podatnik chce wygrać z urzędem za pomocą samej wiedzy, bez pomocy nazwijmy to tych „innych argumentów”, ma okazję stać się wrogiem publicznym wszystkich urzędników z danego urzędu. Strzelać do niego wolno każdemu pracownikowi urzędu, byle tylko znaleźć rozsądny powód, a o to jak wiadomo nie jest trudno. Życzliwość urzędnika, bowiem, zastrzeżona jest tylko dla tych, którzy używają bardziej przekonujących „argumentów”. Nie chcemy oczywiście urażać i obrażać uczciwych urzędników, których jest nie mało. Jest ich jednak stanowczo za mało, żeby państwo było normalne.





geneza+powstania+firmykancelaria+prawniczaconsultinglobbingnieruchomoscikoncepcja+pa%F1stwaaforyzmy